Art Zoyd - biografia
Biografia |
![]()
ART ZOYD CZYLI SYMFONIA NA DZIEŃ, W KTÓRYM BĘDĄ PŁONĄĆ MIASTA
Znakomita, choć mało znana, francuska grupa Art Zoyd, działająca po dzień dzisiejszy, została założona przez P. Fernandeza w 1968 roku. Początkowo zespół przybrał nazwę Art Zoyd III. Przez pierwsze dziesięć lat skład grupy ulegał stałym zmianom. W tym czasie przez grupę przewinęło się około 30-tu różnych muzyków. W 1971 roku grupę zasilili basista i wiolonczelista, Therry Zaboitzeff oraz skrzypek, flecista i saksofonista Gerard Houbertt
e, którzy później razem z Patricią Dallio (pianino, instrumenty klawiszowe) stanowić będą trzon zespołu przez wiele lat.Grupa Art Zoyd przyłączyła się do ruchu "Rock In Opposition" zapoczątkowanego przez brytyjski zespół Henry Cow, jako sprzeciw wobec coraz większej komercjalizacji ówczesnej muzyki rockowej, która objęła również swym zasięgiem ówczesny rock progresywny. Ruch był zarazem próbą obrony artystów -zdeterminowanych tworzyć bezkompromisową sztukę- przed całkowitą marginalizacją.
Muzyka wczesnego Art Zoyd to bardzo oryginalne połączenie elementów rocka i kameralnej muzyki klasycznej XX wieku, inspirowane twórczością Magmy (innego francuskiego zespołu z kręgu awangardy rocka) oraz muzyki m.in. takich kompozytorów XX wieku jak Bartok, Schoenberg i Strawiński. Instrumentarium zastosowane w pierwszym okresie twórczości, które zadecyduje o zespołu brzmieniu nie jest typowe dla muzyki rockowej: skrzypce, wiolonczela, flet, pianino, fagot, obój, fortepian, trąbka, saksofon, gitara basowa oraz miejscami perkusja. Wyraźne rockowe elementy to użycie elektrycznej gitary basowej oraz podejście do rytmu, jednak duch i charakter oraz ostateczny kształt tej muzyki sprawia, iż w rzeczywistości nie jest to ani rock ani muzyka klasyczna. Wczesne kompozycje Art Zoyd (w większości Houbertte'a oraz w nieco mniejszym stopniu Zaboitzeffa) posiadają bardzo plastyczny i obrazowy charakter. Nic więc dziwnego, iż muzyka ich znalazła zastosowanie w balecie. W późniejszym okresie zespół będzie również tworzył muzykę do niemych filmów. Atmosfera muzyki jest tajemnicza, nostalgiczna i ciemna podobnie jak w muzyce zespołów o zbliżonej stylistyce: Univers Zero i Magma. Art Zoyd tworzy muzykę oryginalną, niezwykłą i pełną subtelnego piękna zauważalną przez osoby obdarzone przez naturę trzecim, duchowym uchem.
W 1976 roku Art Zoyd w składzie:
| Gerard Hourbette | Violin, Flute (Alto), Saxophone, Viola |
| Thierry Zaboitzeff | Bass, Cello, Vocals |
| Jean-Pierre Soarez | Percussion, Trumpet |
| Frank Cardon | Violin |
| Rocco Fernandez | Guitar, Vocals |
Patricia Dallio |
Piano, Piano (Grand) |
| Alain Eckert | Guitar, Percussion, Vocals |
| Gilles Renard | Saxophone |
nagrał swój pierwszy album "Symphonie Pour Le Jour Ou Bruleront Les Cites" ("Symfonia na dzień, w którym spłoną miasta"), który zawiera jedne z najciekawszych utworów zespołu. Autorem kompozycji jest prawie wyłącznie G. Hourbette. Ze względu na zły stan techniczny album ten będzie zremiksowany i wydany ponownie w 1980 roku. Płyta zawiera już wszystkie istotne elementy widoczne w pierwszym, akustycznym okresie twórczości Art Zoyd. W podobnej konwencji utrzymane są kolejne trzy płyty.
W 1979 roku ukazuje się znakomita płyta "Musique Pour l'Odyssée" ("Muzyka dla Odysei"). Kompozytorem około dwóch trzecich płyty jest Hourbette, jednej trzeciej Zaboitzeff. Na płycie brak już Patrici Dallio, Alaina Eckerta oraz Gillesa Renarda. W składzie pojawia się natomiast Daniel Denis (perkusja, Univers Zero) oraz Michel Berckmans (fagot, obój, instrumenty dęte) i Michael Thomas (saksofon). W porównaniu z debiutem muzyka, którą słyszymy na tej płycie jest bardziej klimatyczna, nieco repetytywna i pozbawiona szaleńczych motywów zawartych na "Symfonii". Utwór tytułowy to jedna z najpiękniejszych kompozycji Art Zoyd.
W 1980 wychodzi wspaniały album
"Génération Sans Futur" (Pokolenie bez przyszłości"). Skład jest niemal identyczny jak na pierwszej płycie. Odchodzą Michel Berckmans oraz Michael Thomas, wracają: Patricia Dallio, Alain Eckert, Gilles Renard. W zespole pozostaje nadal Daniel Denis. Większość kompozycji jest autorstwa Houbertte'a i Zaboitzeffa.W 1982 pojawia się kolejna niezwykła płyta "Phase IV". Ze starego składu zostaje tylko Gérard Hourbette, Thierry Zaboitzeff oraz Jean Pierre Soarez. Zespół zasilają Didier Pietton (perkusja, saksofon) oraz Thierry Willems (pianino, pianino elektryczne, fortepian). Soarez udziela się również na kornecie, Zaboitzeff wykorzystuje po raz pierwszy odgłosy z taśm a Willems pianino elektryczne. Muzyka również zmienia swój charakter. Muzycy zdecydowali się na nieco bardziej oszczędne i repetytywne brzmienie. Większą rolę niż na poprzednich płytach wyznaczono instrumentom klawiszowym. "Phase IV" to prawdziwe dzieło rockowej kameralistyki. Pod względem autorstwa kompozycji niewiele się zmienia. Większość komponuje Houbertte, pozostałą cześć Zaboitzeff.
1983 rok przynosi nam już piąty album zespołu, "Les Espaces Inquiets" ("Niespokojne chwile"). Zespół opuszcza Thierry Willems a jego miejsce przy klawiszach zajmuje już na stałe Patricia Dallio. Muzyka jest kontynuacją trendów zapoczątkowanych na "Phase IV", przy czym zespół zaczyna w większym stopniu eksperymentować z dźwiękiem ("Légendes: la foret qui avance"), klawisze stają bardziej elektroniczne, a ich brzmienie potężniejsze i bardziej podniosłe ("Cérémonie", "Cortege des officiels"). Kompozycje są w połowie autorstwa Houbertte'a, a w połowie Zaboitzeffa.
W 1984 roku Roland Petit zobaczywszy naszych bohaterów w telewizji, zauroczony ich muzyka proponuje im napisanie muzyki do swojego nowego baletu. W ten sposób powstała muzyka, która została uwieczniona w 1985 roku na płycie "Le mariage du Ciel et de l'Enfer" ("Ślub Nieba z Piekłem"). Premiera spektaklu odbyła się pod koniec czerwca 1984 roku w Milanie, we Włoszech. Od lutego do maja 1985 roku odbyło się szereg spektakli we Francji. Zarówno podczas premiery we Włoszech jak i podczas tourne we Francji muzycy grali na żywo w czasie występów tancerzy z Corpo di Ballo della Scala z Milanu. Podobnie jak każdy wielbiciel muzyki Art Zoyd wiele bym dał, aby wówczas być świadkiem tego niezwykłego przedstawienia.
Skład zespołu w tym okresie nie ulega zmianie. A muzyka? Nadal jest to nieco ciemna, tajemnicza - choć w tym wydaniu chyba bardziej zimna niż nostalgiczna- rockowa kameralistyka mająca wiele wspólnego z koncepcją przyjętą na "Phase IV". Jednakże widać już też wyraźne oznaki nowej formuły muzycznej charakterystycznej dla muzyki z płyt "Nosferatu", "Faust" czy "Haxan".
W 1987 roku ukazuje się "Berlin" z udziałem Thierry'go Zaboitzefa, Gérarda Hourbette'a, Patrici Dallio oraz André Mergenthaler (bas, wiolonczela, saksofon altowy, wokal). Płyta zawiera dwie 20-minutowe suity Hourbette'a oraz Zaboizeffa, które potwierdzają kierunek obrany na poprzednim albumie choć nie stanowią już tak spójnej całości jak poprzednie płyty. Obie kompozycje przypominają jakby dwie płyty na jednym krążku.
"Nosferatu"
, płyta wydana w 1989 roku, otwiera nowy rozdział w twórczości Art Zoyd. Skład zespołu pozostaje identyczny jak na "Berlin". Muzyka jest pewnego rodzaju akompaniamentem do niemego, czarno-białego filmu, który został nakręcony przez Friedricha Willheima Murnaw w 1921 roku. Jednakże muzyka ta to coś więcej niż tylko zwykły soundtrack. Wyobraźmy sobie scenę z ekranem w centrum a muzyków po bokach na różnych wysokościach, wszystkie dekoracje, ubrania i instrumenty są czarno-białe jak sam film. Muzyka na tej płycie staje się bardziej elektroniczna, repetytywna i oszczędna w brzmieniu. Wielu fanów wczesnego okresu nie podziela fascynacji muzyką zapoczątkowaną na "Nosferatu". Powierzchownie muzyka ta bardzo różni się od tej, którą słyszymy na "Phase IV", jednak jeśli spojrzymy głębiej na poziom kompozycyjny widzimy, że autorami są nadal ci sami muzycy, którzy poszukują nowych form i rozwiązań dla swych ideałów muzycznych.W 1993 roku Gérard Hourbette, Patricia Dallio oraz Thierry Zaboitzeff, już bez Jean Pierre Soareza, wydają znakomite, wydane na dwóch krążkach "Marathonnere" oraz "Marathonnerre II". Marathonerre zawierają muzykę do 12-godzinnego spektaklu reżyserowanego przez Serge Noyelle.
Po sukcesie "Nosferatu" Art Zoyd nagrywa dwie kolejne płyty do niemych filmów: "Faust" oraz "Haxan". Na obydwóch płytach do poprzedniego składu dołącza Daniel Denis, który zostaje już na stałe w składzie zespołu. Jednakże zauważyć należy, iż rola lidera Univers Zero w samym Art Zoyd jest dosyć ograniczona. I to nie tylko ze względu na to, iż pod względem kompozycyjnym zespół był we władaniu Zaboitzeffa or
az Houbertte'a, ale również dlatego, że instrumenty perkusyjnie nigdy nie odgrywały w Art Zoyd pierwszoplanowej roli.Muzyka z płyty "Faust" (1995) została skomponowana do filmu nakręconego przez F.W. Murnau w 1926 roku. Podobnie jak przy "Nosferatu", artyści występowali kilkakrotnie z tą muzyką jako akompaniament do filmu, chociaż przyznać należy, iż muzyka broni się sama. Krótko mówiąc: kolejna znakomita płyta starych mistrzów. Tytułowa kompozycja z pewnością spodobałaby się nawet fanom wczesnego, akustycznego Art Zoyd.
Z kolei "Häxan" - trzeci efekt fascynacji Art Zoyd klasycznymi horrorami z lat 20-ych - zawiera muzykę do szwedzkiego, niemego filmu nakręconego w 1921 roku przez B. Christensena. Użycie syntezatorów oraz odgłosów z taśm jest tu dobrze zintegrowane. Podczas gdy Faust był jedną całościową suitą, "Haxan" może być podzielony na dwie niezależne części: 30-minutowy utwór "Glissements Progressifs du Plaisir" Hourbette'a, po którym następuje sześć krótszych kompozycji Zaboitzeffa.
2001 rok przyniósł nam album "uBIQe" Zespół opuszcza Zaboitzeff, dochodzi natomiast Mireille Bauer (midi marimba, electroniczna perkusja, klawisze) oraz Emma Stephenson Poli (klawisze). Do nagrania tej płyty Art. Zoyd angażuje dodatkowo niemal całą orkiestrę (13 gitar, 3 kontrabasy, 6 saksofonów, 4 trąbki, 3 puzony, tuba, 10 bębnów, zestaw perkusyjny). W rzeczywistości album ten stanowi nową wersję kompozycji z poprzedniej płyty.
Zygmunt Gruntkowski, 20.10.2002
Zajrzyj tez na oficjalną strone zespołu Art
Zoyd: http://www.artzoyd.org