Artysta |
NRG Ensemble |
|
| Tytuł | This My House | |
Data wydania |
1995 | |
Wytwórnia |
Delmark | |
Czas |
66:47 | |
Style |
Avant-Garde Jazz | |
Ocena (1-6) |
5 (ZG) |
Liczba projektów, zespołów, często jednorazowych
spotkań-koncertów, w których uczestniczy i które tworzy Ken Vandermark, jest
zdumiewająca. Odkąd znalazł się w gronie stypendystów MacArthur Foundation, nie musi
martwić się o ekonomiczną stronę swojej działalności muzycznej. Niestety, wśród
materiałów, które zrealizował w ostatnim czasie, zdarzają się nagrania, o których
przede wszystkim sam powinien szybko zapomnieć. "This My House" NRG Ensemble to
jednak jedna z najważniejszych płyt nie tylko w dorobku chicagowskiego pracoholika,
choć Vandermark uczestniczy w tym projekcie jako gość. Mając możliwość realizowania
różnorodnych własnych poszukiwań, nie odcina się ani od chicagowskiej sceny, ani od
muzyków europejskich (choćby płyty realizowane z Peterem Brötzmannem).
Umiejętność nawiazywania kontaktów z innymi muzykami i otwartość na zaskakujące
pomysły muzyczne stanowią niewątpliwe zalety Vandermarka; przyczyniło się to do
burzenia fundamentów chicagowskich koterii przełomu lat 80. i 90. Do roku 1992 liderem
NRG był Hal Russell, który przeszedł drogę od muzyki z lat 50. poprzez pierwsze
zainteresowania free, aż do fascynacji twórczością Alberta Aylera. Russell jednak
zmarł w 1992 roku, a wtedy do kwartetu został zaproszony Vandermark. Liderowanie
przejął Mars Williams, grający na saksofonie tenorowym, sopranowym i altowym, a także
na klarnecie. Wydany w 1996 roku album "This Is My House" jest drugim nagranym w
składzie z Vandermarkiem i niewątpliwie najważniejszym.
Już początek płyty nie pozostawia cienia wątpliwosci, że nie będzie tu miejsca na
rozważania o końcu jazzu. Gra nie toczy się o to, co każdy z muzyków chciałby
poprzez swoją grę powiedzieć. Oni po prostu grają, a generowany czysty strumień
energii pokazuje plecy akademickim dywagacjom. eNeRGię nr 1 ("Hyperspace")
rozpoczynają jednoczesne dźwięki saksofonów, burzące myślenie zbudowane na podstawie
dokonań The JazzMessengers. Możliwe, że muzycy zanegowali w tym przypadku
konwencjonalne pojęcie początku ? gdy zaczynają grać, wydaje się, że grają już od
dłuższego czasu, a myśmy znaleźli się nagle w centrum tej uczty. W składzie NRG jest
także wieloletni współpracownik Vandermarka - Kent Kessler. To właśnie on tworzy
główną przeciwwagę dla dwójki głównych dęciaków. Gra zarówno na basie
akustycznym, jak i elektrycznym. To jeden z tych kontrabasistów, który nie stanowi
nudnego tła, a na prezentowanej płycie w licznych fragmentach tworzy rusztowanie całego
przedsięwzięcia. W eNeRGii nr 2 ("Cut Flowers") muzycy jakby na chwile chcieli
zwolnić, Kessler gra smyczkiem, pojawia się więcej eksperymentalnych zabaw, duety
dęciaków są wyraziste, ale spokojniejsze. I jeszcze początek eNeRGii nr 3
("Whirlwind") pozostawia w tym stanie lekkiego zakłopotania, Steve Hunt bawi
się swoim zestawem perkusyjnym, pojawiają się kąśliwe, acz wyważone dźwięki
trąbki Briana Sandstroma, i dopiero duet Williams-Vandermar przypomina, kto jest
gospodarzem tego przyjęcia.
Kolejne utwory to popis wspomnianego duetu i Kesslera, który nieustannie przypomina swoim
kolegom, że z nim nie ma żartów. W eNeRGii nr 4 ("Bullseye Witness") w
niepokojący sposób wyłania się spoza dźwięków wibrafonu i klarnetu basowego, by
przygotować wejścia saksofonów i by... je dalej wspierać. Podobnie rzecz się ma w
eNeRGii nr 7 ("Straight Time"), z masakrującym solo saksofonu oraz nr 8
("In The Middle of Pennsylvania"), w którym kontrabas Kesslera osiąga wymiar
majestatyczny. To jego popis, choć powoli, najpierw na zasadzie świergotu ptaków, a
później poprzez wybuch nieporównywalny do żadnego wybuchu dołączają dwaj
bezkompromisowi saksofoniści.
"Bejazzo Gets a Facelift", ostatni album NRG Ensemble nie wznosi się już na
poziomy prezentowanego materiału. Wypełniają go głównie eksperymenty, które
stanowiły margines "This Is My House". eNeRGia została wyzwolona ten jeden
raz, ale przecież energii nie brakuje w wielu innych projektach Vandermarka i obecnych
przedstawicieli sceny chicagowskiej, którzy zapomnieli pojawić się na wykładzie o
końcu jazzu.
Warto też wspomnieć, że Vandermark i Williams współpracują też w ramach Witches and
Devils, nawiązującego do dokonań Alberta Aylera, a towarzyszy im oczywiście Kessler.
Spis utworów |
|
1.
Hyperspace performed by NRG Ensemble - 6:20 |
|
| Wykonawcy | Instrumenty |
| Steve Hunt | Percussion, Drums, Marimba, Vibraphone |
| Mars Williams | Clarinet, Sax (Soprano), Sax (Tenor), Flute (Wood), Producer, Mixing, Toy Instruments |
| Ken Vandermark | Clarinet, Clarinet (Bass), Sax (Tenor) |
| Brian Sandstrom | Bass, Guitar, Trumpet |
| Kent Kessler | Bass, Bass (Electric) |
| Daniel Scanlan | Violin |