Artysta 

Fred Frith / Rova Saxophone Quartet recka022.jpg (9060 bytes)

Tytuł 

Freedom in Fragments 

Data wydania 

2002

Wytwórnia

TZADIK

Czas  

48:22

Style 

structured improvisation/ modern composition/new music

Linki

http://www.rova.org/, http://www.fredfrith.com/

 

Ocena (1-6) ZG: +5

"Freedom In Fragments" - między kompozycją a improwizacją; rozważanie o wolności.

Światowej sławy kwartet saksofonowy z San Francisco eksploruje możliwości syntezy kompozycji oraz kolektywnej improwizacji już od 1978 roku. Znaczną cześć nagranego materiału przez RSQ stanowią kompozycje własne członków zespołu, jednakże grupa wykonywała również utwory skomponowane przez innych oraz podejmowała współpracę z takimi znakomitymi artystami jak: Terry Tiley, Pauline Oliveros, Anthony Braxton, Alvin Curran, George Lewis, Lindsay Cooper, Steve Lacy, Robin Holcomb, Butch Morris, oraz zespół Kronos Quartet (patrz: http://www.rova.org/collaborations/index.html). Instrumentarium stosowane przez saksofonowy kwartet (baryton, tenor, soprano, alto, oraz sopranino) zapewnia bogate oraz pełne niezwykłego czaru brzmienie. Przez wieloletnią twórczość artyści RSQ niewątpliwie przyczynili się do rozszerzenia oraz redefinicji muzyki współczesnej. Bez wątpienia analogiczną rolę można dziś przypisać również Fredowi Frithowi, artyście tworzącemu od lat na pograniczu muzyki rockowej, improwizacji oraz muzyki nowej. Cóż zatem może powstać ze współpracy tak zasłużonych artystów? 

"Freedom In Fragments" Fred Frith skomponował specjalnie dla Rova Saxophone Quartet a dedykował znakomitemu basiście Charlesowi Mingusowi.  Utwór został napisany jesienią 1994 roku, w czasie gdy artysta mieszkał w Bing Sur w Kalofornii. Jest jedną z serii kompozycji o charakterze suity, którą to serię Frith rozpoczął w 1989 roku swoim "The As Usual Dance Towards the Other Flight to What is Not" (ta kompozycja na kwartet gitarowy została nagrana w 1992 roku w Nowym Yorku i stanowi część płyty "Quartets" wydanej przez RecRec Music w1994). Jak twierdzi sam autor, od czasu, gdy zapoznał się z twórczością latynoamerykańskiego pisarza Eduardo Galeano, zainteresowany był ideą stworzenia utworu z epizodów o różnej długości, które osiągałyby swój potencjał narracyjny poprzez siłę akumulacji. Coś na wzór małych opowiadań, które tworzą duże opowiadanie, pod warunkiem usłyszenia ich w całości. Takie ujęcie bliskie jest charakterowi Fritha jako artysty, który z jednej strony jako muzyk wywodzący się z rocka ma naturalną tendencję do krótszych, piosenkowych form, a z drugiej strony jest artystą, który od zawsze przekracza ograniczenia każdego gatunku, tworząc muzykę, którą możemy dziś śmiało zaliczyć do muzyki nowej.

Pisząc "Freedom In Fragments" Frith brał pod uwagę fakt, iż muzycy Rova prosili o taki materiał, który mogliby poddać transformacji poprzez improwizację. Całość składa się z 23 oddzielnych kompozycji, które mogą być wykonane w jakimkolwiek porządku i w jakiejkolwiek konfiguracji. Czasami zapis ma charakter wyłącznie ukierunkowujący wykonawców, dając muzykom pewien zakres wolności twórczej, a czasami muzyka jest w pełni skomponowana i zapisana. Niektóre fragmenty przypominają tradycyjną relację między improwizującym solistą a akompaniującym zespołem. Ideą przewodnią - według samego kompozytora - jest eksploracja, jednakże nie tyle w sensie eksperymentowania, ale eksploracja w takich aspektach jak: historia saksofonu, dynamika kwartetu, wzajemne relacje między mikro i makro strukturami, metody tworzenia muzycznej narracji oraz - co chyba najważniejsze- sposobów włączenia improwizacji do wyraźnie zapisanego materiału. 

Ostatecznie nagrany materiał stanowi bardzo spójne i przepiękne opowiadanie muzyczne. Harmonie  Messiaena sąsiadują tutaj z pięknymi, pełnymi lekkości, folkującymi melodiami, a skomplikowane rytmy taneczne z minimalistycznymi fragmentami pełnymi zadumy. Dokładnie tak jak w prawdziwym życiu: są momenty radosne i poważne, jest prostota oraz rzeczy, których nie da się pojąć rozumem. 

O czym jednak traktuje ta niezwykła opowieść muzyczna? Sam Frith twierdzi, że jednym z wątków jest pytanie dotyczące tego, co stanowi muzyczną wolność. Jestem jednak głęboko przekonany, że to tylko jeden z wielu aspektów tego opowiadania i to nie tylko dlatego, iż ostatecznie na krążku wydanym przez TZADIK nie znalazły się wszystkie 26 części  Jestem przekonany, że warto zgłębić opowiadanie Fritha wyśpiewane przez saksofonistów Rovy - na pewno dowiesz się czegoś także o swojej wolności. "Wolność to twoja przyjaciółka", tak zaczyna i kończy się opowieść "Freedom in Fragments".

Zygmunt Gruntkowski,  3ucho.art.pl/

Spis utworów

    1.   Freedom Is Your Friends/Some Assembly Required (Frith) - 3:41
    2.   Advertising (Frith) - :17
    3.   Song and Dance (Frith) - 4:05
    4.   Void Where Prohibited/The Up and Up (Frith) - 4:50
    5.   Boyan's Problem (Frith) - 3:25
    6.   Ikue's Song (Frith) - :59
    7.   T Square Park Lark (Frith) - 9:15
    8.   Significant Restrictions Apply (Frith) - 1:17
    9.   Hey René (Frith) - :16
    10.   Chained to the Skyway (Frith) - 5:50
    11.   Batteries Not Included/Nostalgia (Frith) - 3:15
    12.   Water Under the Bridge (Frith) - 5:05
    13.   Freedom Is Your Friends II (Frith) - 6:02 

Wykonawcy - Instrumenty

Rova Saxophone Quartet:
Bruce Ackley  -  soprano saxophone
Steve Adams  -  alto  saxophone
Jon Raskin - baritone saxophone
Larry Ochs  -  tenor  saxophone, sopranino


Inni napisali o tej płycie:

Chris Dahlen, http://www.pitchforkmedia.com/

[...] "Freedom in Fragments [...] explores the same idea: the relationship between the parts and the whole.[...]

"Take the third piece, "Song and Dance." The song bolts out with an anticipatory, pulsing rhythm under a soprano sax solo by Bruce Ackley. It transitions to a whirling folk song as Steve Adams steps up on alto, before changing again to a driving but mournful finale behind Larry Och's tenor. This is a strong and exciting piece by itself, but placed between the fanfare of "Advertising" and the probing introduction of "Void Where Prohibited," it acquires a sense of drama: it's establishing a scene, or introducing a story.

At the other end of the record, the conflicts and tensions throughout the suite culminate in "Chained to the Skyway," an ominous song that breaks into rapid, angry firing. There's some kind of a fight going on that barely gets patched up on the next track, "Batteries Not Included/Nostalgia," where Raskin's baritone stumbles in to make a guttural statement, and the others quietly join him. The closer, "Freedom Is Your Friends II," sounds bleak and wailing-- and if there's any complaint you can make about the piece as a narrative, it's that the conflict and woe prevail without much of a catharsis. Tony Soprano may never escape his emotional struggle, but at least he gets to whack people. [...]

The suite's greatest strength is the way it lets Rova crawl around their instruments, from the melodic ballads to noisy skronk. [...]

 "Freedom in Fragments" is a great workout, from "Ikue's Song," a curious one-minute duet; the smooth and elegant "Water Under the Bridge," which has the richest melody; or "T Square Park Lark," a ten-minute piece that acts as its own epic, with Rova shifting seamlessly into group improvisation. Each member of Rova is a capable soloist but it's the ensemble sections that are really impressive.[...]

Glenn Astarita, Down Beat

" [...]And while Frith does not perform here, ROVA steers the ship through a sequence of polychromatic textures that bridge the gap between chamber music, free jazz, Irish jigs and more.

Throughout this uniformly exquisite affair, ROVA intrinsically merges fiercely stated soloing with melodiously oriented unison lines and prying extended note choruses. 

Soprano saxophonist Brace Ackley solos in concert with his associates' intervallic refrains during "Song And Dance." 

With this piece, tenor saxophonist Larry Ochs and baritone saxophonist Jon Raskin underscore a tunefully melodic theme provided by Ackley and altoist Steve Adams' upper register voicings. They reformulate many of these melodies by working through various octaves under the auspices of shedding a renewed light upon a previously rendered motif. 

On "T Square Park Lark," they mince acerbically garrulous exchanges with linearly devised sax parts. Consequently, the ensemble casts a mood that could hearken thoughts of trekking through a vastly populated metropolis. [...]"