| Artysta | Marek Grechuta |
![]() |
| Tytuł | Korowód | |
| Data wydania | 1971 | |
| Wytwórnia | Muza | |
| Czas | 39:32 | |
| Style | piosenka, rock | |
| Ocena (1-6) | JP - 6 |
“Korowód” to jedna z najbardziej znanych płyt rockowych wydanych kiedykolwiek w Polsce.
Nie, to nieprawda. Oczywiście, że nie jest to płyta rockowa. Nie sposób twórczości obu kompozytorów, Marka Grechuty i Jana Kantego Pawluśkiewicza zawrzeć w tym wąskim pojęciu. Lecz bardziej chodzi tutaj o określenie “najbardziej znana”. Pozwolę sobie bowiem stwierdzić, iż “Korowód” nie jest płytą znaną, pomimo legend jakimi obrosła i tego, że wymieniamy ją jednym tchem jak inne sztandarowe dzieła. A tak naprawdę w świadomości słuchaczy funkcjonują te najbardziej znane utwory (ot choćby “Dni, których nie znamy”), które razem z wybranymi utworami z pierwszej płyty stworzyły wygładzony i jakże przekłamany artystyczny wizerunek Marka Grechuty.
Dlatego “Korowód” czeka nadal na swoje odkrycie.
Te najbardziej znane piosenki oczywiście bronią się same. Wspomniane “Dni,
których nie znamy”, “Ocalić od zapomnienia” czy “Świecie nasz”. Tak, to
rzeczywiście świetne piosenki. Ale wystarczy posłuchać płyty w całości, żeby
odkryć, że te znane wydawałoby się utwory powracają tutaj ze zdwojoną siłą.
Bowiem “Korowód” jest
tak muzycznie i gatunkowo przebogaty, że trudno o bardziej pod tym względem
wyjątkową pozycję na polskim rynku muzycznym. Co więcej myślę, że i rynek
światowy musiałby znaleźć godne miejsce dla tego krążka.
W już i tak wyjątkowym duecie kompozytorskim Grechuta -
Pawluśkiewicz znalazł swoje miejsce Marek Jackowski, który później wraz z
Jackiem Ostaszewskim współtworzył zespół Osjan, To jego kompozycja “Widzieć
więcej” otwiera płytę. I wtedy już wiemy, że monotonia nie ma prawa tutaj
zaistnieć.
Kolejna kompozycja Jana Kantego Pawluśkiewicza “Kantata” to
utwór wielowątkowy, w którym jak w lustrze odbija się całe bogactwo tej płyty.
Kompozytor nie szczędzi melodycznych tematów, których starczyłoby z pewnością na
kilka utworów. Za chwilę jakby nie dość było niespodzianek, krótka “ragtimowa”
kompozycja “Chodźmy”, która płynnie przechodzi w pierwszy wielki przebój
Grechuty z tego krążka “Świecie nasz. Ale jakże inaczej on brzmi kiedy staje się
już tylko (i aż) małą częścią tej niezwykłej muzycznej opowieści.
Osobne słowa należą się kompozycji “Nowy radosny dzień”.
Rzadko się zdarza, aby utwór, który muzycznie należy do świata muzyki
niepopularnej (wręcz awangardowej) sąsiadował na jednej płycie z tak wielkimi
przebojami. Właśnie po tej niezwykłej kompozycji pojawią się trzy piosenki,
które należą do kanonu przebojów Marka Grechuty i które stały się jego znakiem
rozpoznawczym. Niesłusznie ,bo większość z tych i wcześniejszych utworów
skomponował On wspólnie z Janem Kantym Pawluśkiewiczem, którego udział jest
często pomijany.
Można napisać, że “Ocalić od zapomnienia” to jeden z
najpiękniejszych utworów Marka Grechuty. Na płycie innego wykonawcy lśniłby
niczym prawdziwa perła. Ale tutaj nie będzie lśnił tak jasno. Tutaj brakuje tych
gorszych utworów, które mogłyby stać się punktem odniesienia. Za chwilę bowiem
zabrzmi “Korowód”, kompozycja wyjątkowa , nawet na tak wyjątkowej płycie.
Pierwotnie wiersz Leszka A. Moczulskiego kończył pierwszy krążek zespołu
Grechuty i zespołu Anawa. Tutaj pojawia się w innej rozbudowanej wersji, w
środku utworu solo Jacka Ostaszewskiego na flecie prostym.
I to mógłby być koniec płyty. Ale nie tej. “Niebieski młyn”, utwór właściwe już
zapomniany , wycisza ładunek emocji i godnie kończy ten krążek.
To kolejna entuzjastyczna recenzja z dorobku Marka
Grechuty, ale nie może być inaczej. “Korowód”
to ukoronowanie twórczości zespołu Anawa. Dlatego słuchając tej płyty nasuwają
mi się nieodłącznie dwa pytania.
Pytanie pierwsze - gdyby artyści Ci tworzyli wtedy w świecie anglosaskim, czyż
nie byłoby tak, że płyty z tamtego, muzycznego świata, które teraz otaczamy taką czcią
musiałyby zwolnić miejsca na muzycznym parnasie ?
Pytanie drugie – czy możliwe jest żeby ten niesamowity kompozytorski duet nagrał
jeszcze lepszą lub równie dobrą płytę?
Te pytania pozostaną już bez odpowiedzi. Na szczęście obaj kompozytorzy spotkali się raz jeszcze przy tworzeniu muzyki do spektaklu “Szalona Lokomotywa” a Marek Grechuta udowodnił - już jako artysta samodzielny - że nie powiedział ostatniego słowa.
Jarek Pawlak
Spis utworów |
1.
Widzieć więcej [3:37] |
Wykonawcy - Instrumenty |
Marek
Grechuta - śpiew |