Wywiad przełożył H. Palczewski, ukazał się w "Informatorze" Nr.1 z listopada 1988 roku.

ADN: Jaki rodzaj muzyki graliście na początku?
TZ: Zaczęliśmy jazz-rockiem z wpływami ironii Franka Zappy. Nasz gitarzysta był psychicznie bardzo podobny do niego.
ADN: Jak to się stało, że zaczęliście grać w składzie nie zawierającym tradycyjnych dla rocka instrumentów?
TZ: Z pewnością przez przypadek. Nasz gitarzysta i perkusista opuścili grupę, a my postanowiliśmy nadal grać i pracować.
ADN: Czy jesteście pod wpływami kompozytorów klasycznych?
TZ: Często słuchamy płyt z muzyką klasyczną, najczęściej Strawińskiego i Bartoka.
ADN: Czy w waszej muzyce są wpływy Magmy ?
TZ: Nie bezpośrednio w muzyce, ale może na drodze jej tworzenia. Magma z pewnością mocno wstrząsnęła światem muzyki we Francji.
ADN: Dlaczego kompletnie od nowa nagraliście jeszcze raz pierwszy album?
TZ: Ponieważ oryginalne nagranie było zrealizowane w małej firmie Tartemption i ostatecznie byliśmy całkiem nieusatysfakcjonowani jego brzmieniem. Tak więc zdecydowaliśmy się zrealizować to jeszcze raz
ADN: Jakie więzy łączą was z Univers Zero?
TZ: Na starcie byliśmy sobie bardzo bliscy i razem koncertowaliśmy. Potem poszliśmy inną drogą muzyczną. Mimo to nadal jesteśmy dobrymi przyjaciółmi.
ADN: Cz myślisz, że wasza muzyka straciła na sile oryginalności?
TZ: Nie, nie całkiem. Ulegamy muzycznym przemianom, ale myślę że nadal jesteśmy mocno oryginalni.
ADN: Dlaczego "Phase IV" jest albumem podwójnym?
TZ: Ta płyta rozpoczęła nową fazę w Art Zoyd. Utwory zawarte na tym albumie graliśmy bardzo długo, a "Generation Sans Future" został zrobiony dwa lata wcześniej.
ADN: Dlaczego Art Zoyd zaczęło używać taśm i podkładów?
TZ: Myślę, że dlatego bo chcięliśmy coś zmienić w naszej muzyce, a to jest jedna z dróg.
ADN: Co możesz powiedzieć o waszych doświadczeniach w Rock In Opposition?
TZ: Tak, na początku to było bardzo dobre, ale potem powstało dużo różnic politycznych i muzycznych.
ADN: Coś o twoim albumie?
TZ: "Promethee" jest trochę różny od Art Zoyd. Użyłem dużo taśm przy jego powstawaniu.
ADN: Czy ATEM jeszcze egzystuje?
TZ: Nie, już nie istnieje.
ADN: Powiedz coś o waszej nowej wytwórni Cryonic.
TZ: Zafundowaliśmy ją razem z Univers Zero dla produkcji naszych nagrań i mamy nadzieję, że tak będzie się działo.
ADN: Jakie są wasze przyszłe projekty?
TZ: W czerwcu 1984 będziemy występować z baletem Rolanda PETIT w Milanie.
ADN: Co możesz powiedzieć o waszych koncertach?
TZ: To tourne będzie obejmować Austrię, Jugosławię i Włochy. Ludzie w Jugosławi bardzo interesują się naszą muzyką. Lubimy i chcemy grać w Europie Wschodniej. W zeszłym roku graliśmy w Centrum Kultury Francuskiej w Pradze przed 200-oma osobami, a dalszych 400-tu zostało na zewnątrz, bo nie było miejsca.
ADN: Czy macie kontakt z innymi muzykami w kraju?
TZ: Tak, znamy kompozytora, który pisze specjalnie dla nas i myślę, że w przyszłości będziemy grać jego kompozycje.
ADN: Czy macie kontakt z innymi muzykami francuskimi?
TZ: Nie, jesteśmy w całkowitej izolacji.
ADN: Czy zgadzasz się z określeniem waszej muzyki jako nowoczesna muzyka kameralna?
TZ: Tak, po części tak.